OOPS. Your Flash player is missing or outdated.Click here to update your player so you can see this content.

Kontakt ze szkołą

40 lat SP 8 w Lubinie

40

Golden - nasz koń

golden1

Stołówka szkolna

sto

Biblioteka szkolna

2012-2013

TPD i wolontariat

tpd

Edukacja przez Szachy

szachy

Przetargi

Wykaz przetargów

Pliki cookies

Polityka plików cookies

Sport

olimp
Sukcesy sportowe naszych uczniów

Cytat na dziś:

Oddech dzieci śpieszących do szkoły podtrzymuje świat.
Talmud

Do wakacji pozostało:

Obecny czas
23. September 2017, 13:06
Odliczanie do
22. June 2018, 09:00
Pozostały czas
271 dni
19 godzin
53 minut

Ankieta

Jak często korzystasz z dziennika elektronicznego?
 

Strefa dla nauczycieli

Informacje dla nauczycieli

You are here: Aktualności arrow Aktualności arrow Wycieczka klasy Va do Piskorzyny

 foto

Wycieczka klasy Va do Piskorzyny Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: admin   
24.05.2017.

tara_1322 maja 2017r. klasa Va pojechała do Schroniska dla Koni Fundacji Tara w Piskorzynie koło Wińska. Jadąc do Schroniska, zabraliśmy ze sobą prezenty dla zwierząt: jabłka, marchewki oraz karmę dla psów i kotów. Po schronisku oprowadzała nas p. Kasia, koordynatorka ds. adopcji.

Odwiedziliśmy naszego adoptowanego Goldena, który na wybiegu przebywa ze swoją wybranką serca Elektrą. Oba konie prezentują się przepięknie: mają lśniącą sierść i długie grzywy. Wprawdzie Golden jest większy i masywniejszy od Elektry, to jednak na wybiegu decydujący głos ma klacz. To ona rządzi i decyduje, kogo pierwszego można pogłaskać i nakarmić. A Golden, jak przystało na prawdziwego końskiego dżentelmena, posłusznie odsuwa się na bok.

Nakarmiliśmy także inne zwierzęta przebywające w Tarze: konie, krowy, owce, kozy, świnki, psy, koty i osiołka. Oczywiście nie obeszło się bez głaskania i przytulania zwierzaków (może z wyjątkiem świnek).

Przy ognisku, w którym upiekły się pyszne ziemniaki, pani Prezes Fundacji, Scarlett Szyłogalis. opowiedziała nam historie (często bardzo smutne) wielu zwierząt. Zresztą w Tarze każde z przebywających tu zwierząt jest ofiarą ludzkiego okrucieństwa. Ale dzięki opiece wiele z nich odzyskało zdrowie i pełnię sił. Również i my, wpłacając złotówkę raz w miesiącu na naszego podopiecznego, przyczyniamy się do tego, że zwierzęta są w Tarze szczęśliwe. Pani Scarlett opowiedziała nam również, jak wyglądają końskie targi oraz jak przebiega transport koni do rzeźni. Przykro było słuchać, w jaki sposób ludzie „dziękują” koniom za ich pracę i przywiązanie.

Pełni wrażeń wróciliśmy do Lubina i już planujemy kolejną wizytę w Tarze jesienią, aby pooglądać biegające konie na pastwiskach.

Więcej informacji o Tarze można przeczytać na stronie internetowej Fundacji
tara_25 tara_37 tara_53 tara_64
więcej zdjęć
Zmieniony ( 17.07.2017. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »