NASZE KONIE

Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 8 w Lubinie wraz z gronem pedagogicznym postanowili adoptować konia – podopiecznego Fundacji „Tara”. Nasza szkoła od 2006r. jest wirtualnym opiekunem urodzonego w 2005 roku konia Goldena, który wyrósł na wyjątkowo urodziwego kasztanka i jednym z największych koni w Tarze.

Historia Goldena jest typowa dla wielu koni, wykupionych przez Tarę. Od momentu urodzenia był przeznaczony na rzeź – stał przykuty do ściany, właściwie bez ruchu, bez widoku świata – i tuczony dla osiągnięcia lepszej wagi. Został wykupiony i w tym momencie odzyskał wolność trafiając do końskiego raju, jakim jest Schronisko dla Koni Fundacji Tara.

Tara jest organizacją non-profit mającą swoją siedzibę w Piskorzynie, niespełna 40 kilometrów od Lubina. Fundację założyła Scarlett Szyłogalis, aktywistka ruchów walczących o prawa zwierząt. Wraz z nią pracuje tam kilka osób, ludzie dobrego serca, którym nieobca jest pomoc zwierzętom niejednokrotnie skazanym już na śmierć. W schronisku przebywa obecnie ok. 200 zwierząt, z czego zdecydowaną większość stanowią konie (120). Te piękne zwierzęta, przez całe życie służące człowiekowi, są często zaniedbywane lub oddawane do rzeźni w momencie, kiedy tracą siły lub zaczynają chorować. Fundacja Tara ratuje zwierzęta przed śmiercią – chore, strudzone, ale przecież ciągle pragnące miłości i ciepła ludzkiej ręki. Inicjatywa Scarlett i Piotra Szyłogalis, założycieli fundacji, może istnieć jedynie przy pomocy przyjaciół Tary – przede wszystkim  dzięki wsparciu materialnemu i finansowemu, ale też pomocy rzeczowej oraz wolontariatowi.

Uczniowie naszej szkoły od pierwszej klasy uwrażliwiani są na pomoc słabszym, zwłaszcza zwierzętom. Dzięki temu dzieci są wyczulone na kwestie związane z ochroną środowiska, uczą się empatii wobec słabszych, pokrzywdzonych. Pomoc schronisku cieszy się w szkole dużą popularnością. W grudniu 2006 roku, w początkach adopcji Goldena, każde dziecko wpłacało 60 groszy miesięcznie na swojego czterokopytnego przyjaciela. Później, z inicjatywy społeczności uczniowskiej, kwota składki wzrosła do 1 zł miesięcznie i tyle wynosi do dzisiaj.

W roku szkolnym 2016/17 wpłaciliśmy 4800 zł. Pieniądze te zapewniają Goldenowi spokojny i bezpieczny byt.

Dzieci uwielbiają swojego podopiecznego i ambicją każdej klasy jest wyjazd to Tary przynajmniej raz w ciągu pobytu w szkole. Chętnie jeżdżą też rodzice. Bo wirtualna opieka nad Goldenem to nie tylko comiesięczna zbiórka pieniędzy, ale przede wszystkim niesamowite wycieczki do Tary, gdzie dzieci odwiedzają nie tylko swojego konia. Podopiecznymi Fundacji są konie, kozy, krowy, psy, koty. Wszystkie są ofiarami ludzkiego okrucieństwa i zaniedbania, często chore i wymagające regularnego leczenia. Bo ambicją Scarlett, Piotra Szyłogalis i ich współpracowników jest, aby zwierzęta były w jak najlepszej formie, często mimo bardzo wysokich kosztów leczenia. Bo zwierzę to przyjaciel, a o tych trzeba dbać.

Założyciele fundacji zapraszają wszystkich chętnych do wizyty w Tarze. Prowadzą lekcje o zwierzętach, opowiadają ich historie, organizują gry i zabawy. Uczniowie uwielbiają te wyprawy i są dumni ze swojego konia. Szkoła, jak wszyscy rodzice adopcyjni, dostaje regularnie listy z pozdrowieniami od Goldena i informacjami od pracowników Fundacji. Naszą współpracą z Fundacją Tara udało się zainteresować również lokalne media. Z inicjatywy wychowawczyni klasy IIIc pani Krystyny Gorzelnik, na wycieczkę do Piskorzyny zaproszeni zostali dziennikarze Wiadomości Lubińskich. O przebiegu wycieczki i Fundacji można przeczytać w czerwcowym wydaniu gazety (5 czerwca 2014r., numer 343). Wszyscy odwiedzający Tarę uczniowie, jak na gości przystało, przyjeżdżają z prezentami – karmą dla zwierząt, materiałami na zimowe legowiska, a nawet maskotkami dla psiaków.  Dzięki naszym uczniom oraz ich Rodzicom Fundacja Tara – Schronisko dla Koni – będzie mogła działać sprawniej i jeszcze lepiej zajmować się Goldenem i pozostałymi podopiecznymi.

W lipcu 2017 roku przyszła z Tary bardzo smutna wiadomość. Nasz szkolny koń Golden, który był z nami 11 lat, odszedł na zawsze z powodu niespodziewanego skrętu jelit. Wiadomość zasmuciła nie tylko uczniów, grono pedagogiczne, ale również rodziców, bo przecież Tarę odwiedzały regularnie nie tylko całe klasy, ale też uczniowie wraz z rodzicami. Od Goldena zaczynaliśmy wizytę w schronisku dla koni, na nim ją kończyliśmy. Smutno będzie bez naszego wieloletniego przyjaciela.

Po odejściu Goldena postanowiliśmy – wspólną decyzją nauczycieli, uczniów, rodziców – kontynuować współpracę ze Schroniskiem dla Koni Fundacji Tara. Jest tam wiele zwierząt, potrzebujących pomocy, leczenia a przede wszystkim potrzebujących przyjaciół. Staramy się wspólnie z rodzicami, uczyć dzieci i młodzież empatii, dlatego po zastanowieniu podjęliśmy się adopcji rodzinnej – końskiej mamy Matuszki i jej synka Life’a.

Matuszka to klacz, wykupiona z targów koni rzeźnych w Skaryszewie. Mimo wysokiej ciąży była przeznaczona na rzeź. Do Tary przyjechała na początku marca 2017r., bardzo przerażona, chuda i zabiedzona. Miesiąc później, 11 kwietnia 2017r. na jej wybiegu pojawił się źrebak, jej synek Life. To kolejny koń, którego Tara uratowała przed śmiercią zanim zdążył się urodzić.

Life jest radosnym, brykającym końskim dzieciakiem, który uczy swoją mamę ufności i przekonuje ją, że ludzie bywają mili, a wyciągnięta ręka oznacza nie bicie, ale smakołyki i głaskanie.

I Matuszka i Life zapraszają do odwiedzin w Tarze klasy, ale też rodziców z dziećmi. Bramy Schroniska dla Koni Fundacja Tara są zawsze otwarte dla wszystkich gości.

Create Account



Log In Your Account